Ciekawe doznania dla ludzi otwartych na wyjątkowe smaki – co to jest tahina?

Jeśli myślimy o sezamie, większość z nas odnosi się do tego z półek sklepowych zwykle ze słodkościami. Pojawiającym się w sprzedaży zresztą pod nazwą sezamków. To ziarenka sezamu, pokryte słodziutkim roztworem, sprzedaje się je zwyczajowo w formie małych prostokątów i paczuszek. Idealne jeśli ktoś pragnie jak najszybciej się zasłodzić. Dzisiaj aczkolwiek pomówmy o innym produkcie bazującym na sezamie, zdecydowanie bardziej wszechstronnym i pozwalającym na szreg kuchennych szaleństwo oraz kombinacji.

Tahina – bo o niej właśnie tutaj mowa to nic innego, jak masło sezamowe. Można dodawać ją do bardzo wielu potraw, z różnych składników. Są też przeróżne metody na ,by stworzyć takową pastę. W bliskowschodnich krajach przykładowo, pierw trzeba odrobinkę podprażyć dość dużą porcję ziarenek sezamu. Zabieg ten potrzebny jest po to, by podkreślić moc sezamu – wydobyć maksimum aromatu. Totalnie inaczej wytwarza się tahinę na wschodzie krajów azjatyckich. U nich za to, „budulcem” zdają się być niełuskane nasionka sezamu. Tamtejsza odmiana ma zatem bardziej gorzkawy posmak.


Co nie da się zrobić bez tahiny?

Dla tych, co lubią hummus i robi go we własnej kuchni, bez używania tej pasty, to bardzo błędne postępowanie kucharza. Faktycznie, koniecznie musi zostać umieszczona w każdym hummusie odrobina tej pasty. Masz zapewnioną różnicę w smaku i to na konkretnie na korzyść wersji z tahiną. Rozsądnie jest też sprawdzić, do jakich innych przepisów dobrze byłoby dodawać tę pastę. Dobrze wypada dołączana do past oraz zup, ale również jako dodatek do drobiu czy niektórych ryb. Co więcej, ograniczeniem jest raczej jedynie wyobraźnia osoby przygotowującej potrawę, można w kuchni sobie pozwolić na odrobinę eksperymentów i kombinowania smaków.



Powiązane słowa: